holbox_24

Holbox: wyspa z klimatem i bez asfaltu

Holbox to maleńka wyspa w Zatoce Meksykańskiej z niezwykłym klimatem karaibskim. Jeśli ktoś marzy, by na własne oczy zobaczyć rajskie, bezkresne plaże i trafić w miejsce, które widział tylko w katalogach biur podróży, to pora planować wyjazd na Holbox.

Jak dotrzeć na Holbox z Cancun?

Wyspa Holbox znajduje się na północy Półwyspu Jukatan i można do niej dopłynąć wyłącznie z portu w miasteczku Chiquilá. Promy kursują tam kilka razy dziennie, jednak transport nie jest skomunikowany z dojazdem z Cancun (stan na 2021 r.). Jeśli wybierzemy podróż na własną rękę autobusem ADO z Cancun, warto zaplanować wypad na Holbox na minimum 2 dni.

Inna opcja to wyjazd z lokalnym biurem podróży i z tej opcji skorzystaliśmy. W małej grupie (max. 10 osób) z hiszpańskojęzycznym przewodnikiem (pozostali turyści również rozmawiali tylko po hiszpańsku – było ciekawie, ale to opowieść na inny wpis) busikiem wyjechaliśmy z Cancun do Chiquilá – trasa 140 km trwała 3h. Może już wiecie lub nie, meksykańskie odległości są mocno rozciągnięte w czasie. Nie była to jednak w żadnym razie wycieczka komercyjna, a dodatkową atrakcją była przejażdżka niewielką łodzią z lokalnym sternikiem i wspaniałą karaibską muzyką. Polecamy gorąco!

Jest jeszcze jedna możliwość dotarcia na Holbox z Cancun – bezpośrednio awionetką. To jednak zdecydowanie dość luksusowy i kosztowny wybór 🙂

Klimatyczne miasteczko Holbox

Holbox przywitał nas kolorowym napisem – tradycyjnie! Jednak oprócz napisu zobaczyliśmy niską, wyspiarską zabudowę w stylu karaibskim, czyli wspaniałe, klimatyczne miasteczko. Wyspa Holbox słynie z tego, że nie ma tam dróg asfaltowych – tam można poczuć się jak w raju, w którym zatrzymał się czas.

Miasteczko jest kolorowe, pełne wspaniałych knajpek i restauracyjek. Nie sposób też znaleźć na Holbox komercyjne hotele czy wieżowce – wręcz przeciwnie, wyspa słynie z karaibskich hoteli w wyspiarskim klimacie. Warto pospacerować uliczkami i napawać się niezwykłym klimatem.

Po plaży rowerem

Wzdłuż całej wyspy ciągnie się piękna i szeroka plaża piaszczysta. W porcie można wypożyczyć rower i przejechać plażę oraz miasteczko. Słońce mocno praży, rowery nie należy do najnowocześniejszych, ale i tak przeżycia niezapomniane! Warto dojechać do hamaków, które znajdują się w płytkiej wodzie – prawdziwy raj! Na krańcu wyspy znajduje się dodatkowo rezerwat ptaków.

Dzika część wyspy równie ciekawa

Nie bylibyśmy sobą zostawiając połowę wyspy bez zwiedzania. Warto wybrać się kawałeczek za miasto, jednak lepiej wybrać jako środek transportu wózek golfowy. Przede wszystkim na dzikich trasach i w uboższej części miasteczka można trafić na błoto, a już za miastem w dżungli można trafić na węże. Zależało nam, by dotrzeć wszędzie, gdzie to możliwe przed zachodem słońca.

Dzika część Holbox to właściwie dżungla – nie jest zbyt gęsta i wysoka, a drogi (oczywiście piaszczyste, jak na całej wyspie) są oznaczone. Były miejsca, gdzie rośliny były bardziej ekspansywne, ale szyba wózka nam wystarczyła. Zdarzają się miejsca prywatne i w niektórych zaułkach trafiliśmy na wspaniałe i luksusowe wille niczym z Hollywood. Dotarliśmy jednak na całkiem dzikie plaże, równie piękne jak ta przy porcie. Woda przy Holbox nie ma już takiego koloru jak w Cancun czy na wyspie Cozumel – pamiętajcie, to kolor Zatoki Meksykańskiej, a nie Morza Karaibskiego.

>> Wakacje na Karaibach – sprawdź, jakie miejsca musisz odwiedzić

>> Obalamy mity o wakacjach all inclusive

>> Isla Mujeres – plan na zwiedzanie Wyspy Kobiet

2 komentarze

Leave A Comment